UPOJENI CENNYM ŁUPEM

UPOJENI CENNYM ŁUPEM

Dwóch mężczyzn zostało aresztowanych po, jak się później okazało, nie pierwszej takiej kradzieży kamieni z katedry Notre-Dame podczas…

Czytaj...
NIEDOKOŃCZONE DZIEŁO GAUDIEGO

NIEDOKOŃCZONE DZIEŁO GAUDIEGO

Sagrada Familia, niezwykły secesyjny kościół w Barcelonie, uważany za szczytowe osiągnięcie Antoniego Gaudíego, ma szansę zostać ukończona w…

Czytaj...
PRZEBITO DRUGI TUNEL „ZAKOPIANKI”

PRZEBITO DRUGI TUNEL „ZAKOPIANKI”

27 kwietnia na drodze ekspresowej S7 (tzw. Zakopiance) połączono drugą, lewą nitkę tunelu pod górą Luboń Mały. Ten…

Czytaj...
TARGI STONE+TEC  ODWOŁANE

TARGI STONE+TEC ODWOŁANE

Zaplanowane na 17-20 czerwca 2020  w Norymberdze targi kamienia i technologii Stone+tech zostały odwołane.

Czytaj...
Frontpage Slideshow | Copyright © 2006-2011 JoomlaWorks Ltd.

POGADAJMY O GUSTACH

Polska jest w czołówce światowego wzornictwa, tylko dlaczego co rusz wyrasta nam kiczowaty pomnik z kolorowego granitu z Chin? Najbardziej kłuje w oczy taki widok na starych nekropoliach. Wypolerowana na wysoki połysk kamienna tandeta o obłych kształtach wciska się między historyczne grobowce i... designerskie formy małej architektury.

Rynek kształtują po części gusta klientów. Na szczęście pośród setek tysięcy tych, którzy rokrocznie pojawiają się w naszych warsztatach coraz częściej przyjdzie nam rozmawiać o pięknie wykutym w kamieniu. Jak przygotować się na owa rozmowę?

Według najnowszych danych raportu ONZ "Creative Economy Report 2010" zajmujemy 8. miejsce w globalnym rynku usług nastawionych na wzornictwo przemysłowe i kreatywne podejście do produktu. Przemysły kreatywne to termin jeszcze stosunkowo rzadko używany. Stosunkowo niewielka jest też wiedza na ich temat, choć ich znaczenie bardzo szybko rośnie, a udział w zatrudnieniu i wytwarzaniu PKB jest coraz większy. Termin creative industries w języku polskim najczęściej tłumaczony jest jako „sektory kreatywne” lub „przemysły kreatywne”. W Stanach Zjednoczonych nazywa się je często przemysłami informacyjnymi, w Niemczech mówi się o gospodarce kultury (Kulturwirtschaft), w Holandii noszą one nazwę przemysłów praw autorskich (copyright industries).

Na konferencji UNESCO w Montrealu (1982) zaproponowana została definicja w następującym brzmieniu: "jest to działalność w zakresie produkcji, reprodukcji, magazynowania i dystrybucji na dużą skalę dóbr i usług kultury”. Współcześnie można tę definicje rozszerzyć podkreślając, że jest to zorientowana rynkowo działalność tych instytucji, które zajmują się produkcją oraz dystrybucją dóbr i usług kultury, czyli takich, których wartość płynie z ich funkcji jako nośników znaczeń przez obrazy, symbole, znaki i dźwięki. (Więcej: Analiza potrzeb i rozwoju przemysłów kreatywnych, Raport końcowy, Warszawa, listopad 2009; www.mg.gov.pl).

Znawcy tematu przekonują, że działania w sferze kultury przynoszą pozytywne efekty zewnętrzne w postaci rozwoju sektorów komplementarnych. Skoro zgodzić się z tezą, że branża kamieniarska realizuje się w sferze kultury - i to kultury masowej - to i dla naszej działalności obowiązywać będą kluczowe pewniki. W końcu rokrocznie przychodzi nam wystawić nagrobki dla setek tysięcy klientów. Nasze dobra charakteryzują się też tym, że zadowolenie z ich konsumpcji jest wysoce subiektywne i trudno mierzalne; proces produkcji (tworzenia) ma zaś charakter kolektywny. Uczestniczą w nim jednostki posiadające często odmienne wizje ostatecznego produktu.

- Momentem przełomowym dla koncepcji przemysłów kreatywnych było utworzenie Creative Industries Task Force w zreformowanym ministerstwie kultury Wielkiej Brytanii (Department for Culture, Media and Sport) w 1997 r. Zespół ten w 1998 r. zaproponował następującą definicję przemysłów kreatywnych: „określone mogą być jako te przemysły, które mają źródło w indywidualnej kreatywności, umiejętnościach oraz talencie i które wykazują potencjał do tworzenia dobrobytu i miejsc pracy poprzez generowanie i wykorzystywanie własności intelektualnej” – wyjaśnia Tomasz Kukołowicz, członek Zespołu Obserwatorium Kultury Narodowego Centrum Kultury. - Określono też po raz pierwszy obszary należące do przemysłów kreatywnych: reklama, handel antykami, architektura, rękodzieło, design, moda, film, gry komputerowe i wideo (programy służące rozrywce), muzyka, sztuki performatywne, działalność wydawnicza, oprogramowanie komputerowe, TV i radio. Według tej definicji przemysły kreatywne są więc pojęciem znacznie szerszym od przemysłów kultury, o których dyskutowano w latach 80-tych, a które obejmowały branże wytwarzające na skalę masową i metodami przemysłowymi dobra i usługi będące przedmiotem konsumpcji kulturalnej.

Co może znowu ciekawsze dla nas: dziś obroty kreatywnych firm rosną, bo za „zmianą” tą stoją realne procesy gospodarcze, takie jak wzrost wydatków gospodarstw domowych na sprzęt radiowo-telewizyjny, rozwój Internetu, przenoszenie produkcji do Chin, a pozostawianie w Europie jedynie biur projektowych. Skoro tak, to warto wreszcie rozpocząć dyskusję o gustach architektury cmentarnej!

O GUSTACH DYSKUTUJMY!

Z zainteresowaniem odnotowujemy ciekawą woltę biur architektonicznych. Najnowszą realizacją pochwalić się może firma, która dotąd nie miała nic do czynienia z projektowaniem i wykonywaniem pomników. Dziś właściciele są pewni: na designerskich pomnikach da się zarobić i to bardzo dobrze zarobić!

- Funkcjonujemy na rynku 2 lata. Zajmujemy się głównie budowlanką, świadcząc usługi na rzecz deweloperów. Do niedawna największym naszym sukcesem było przekonanie inwestora do elewacji kamiennej – przybliża rozwój firmy Radek Stankiewicz, Prezes Zarządu Studio Kamienia Berg sp. z o.o. z Oleśnicy. - Powiedziałem sobie kiedyś, że na cmentarzach jako twórca się nie pojawię. Do czasu, gdy pojawił się u mnie znajomy lekarz, z prośbą bym to ja wykonał pomnik dla jego zmarłej żony. Na odpowiedź, że nie zajmuję się pomnikami, oświadczył, że właśnie dlatego wybrał mnie! To zabrzmiało dla mnie jak wyzwanie – wykonać coś, co nie przypomina w żaden sposób sztampy. Od razu odrzuciłem myśl o wycieczce po cmentarzach. Przygotowaliśmy pięć projektów, które zrodziły się nam w głowach. Każdy projekt rodził się z przeświadczenia, że pomnik musi być prosty i oryginalny w formie. Ja nie dziwię się, że dziś przybywa klienteli, która zraziła się sztampowym designem rodzimego rzemiosła. Wzornictwo nagrobków skażone jest chińskimi produktami i polscy kamieniarze – w mojej opinii – stanęli w miejscu.

Efekt wzbudził niemałe zainteresowanie branży. Architekci debiutujący w branży małej architektury cmentarnej postawili na śmiały projekt. Pomnik wykonano z kamienia star galaxy i tylko „wycięty” symbol krzyża (waterjet!) gwarantuje uzyskanie efektu „świecącego pomnika”. Idea podświetlenia onyksu napotkała na opór administratora cmentarza. Ostatecznie więc projektanci zdecydowali się na wykorzystanie... diodowej czołówki. Taka lampka zasilana bateriami w połączeniu z technologią LED gwarantuje długotrwałe działanie. Efekt można podziwiać na zdjęciach. Zadziwia profesjonalne podejście do intencji klienta. Życzenie było jasno sformułowane: pomnik musi być oryginalny. Projektanci, jak na architektów przystało, przedstawili profesjonalne rzuty bryły.

Dziś architekci mocno inwestują w maszyny do produkcji pomników.
- Czy boimy się, że nasze projekty zacznie ktoś podrabiać? Ani trochę. Wszystko, co interesujące w formie pomnika tkwi w detalach, które nie są widoczne po złożeniu kamiennych elementów pomnika – zapewnia Radek Stankiewicz, Studio Kamienia Berg Sp. z o.o. - Już powstał projekt kolejnego pomnika. Wiem, że ambicja twórcy musi się bronić przed przyzwyczajeniami społeczeństwa. Przykładowo, nawet w zrealizowanym projekcie nie do końca zadowolony jestem z „napisówki”. Litery są po prostu i tak za duże. Bardziej pasowałaby skromna czcionka i też nieco mniejsza.

ZNAJDŹ MISTRZA ALBO...

W cytowanym już Raporcie Końcowym z „Analizy potrzeb i rozwoju przemysłów kreatywnych” znajdziemy przepis na sukces kilku firm; wśród których uwagę autorów zwróciła pewna pracownia architektoniczna.

- Sektor kreatywny to przede wszystkim kreatywne firmy, na pozór podobne do przedsiębiorstw z innych branż, lecz bardziej zaskakujące, nieprzewidywalne i pomysłowe” – wyjaśnia swój wybór jury, które doceniło innowacyjność firmy: Architektura – Warszawa. Pomysłodawcy bardzo precyzyjnie nakreślili schemat działania w kontaktach z klientami.
- Każde realizowane zlecenie przechodzi kolejne etapy realizacji: analiza potrzeb i rozwoju przemysłów kreatywnych; rozpoznawczy i wnikliwy wywiad z klientem mający na celu dokładne zidentyfikowanie jego potrzeb oraz gustu;koncepcyjny, który polega na stworzeniu najlepszej wizji dzięki początkowo niezależnej pracy całego zespołu; projektowania i konsultacji: współtworzenie danego projektu i wprowadzanie ewentualnych zmian koncepcyjnych lub funkcjonalnych, w porozumieniu z klientem; wykonawczy: zależny od klienta, niekiedy realizowany na własną rękę.

Przejrzysty i wytworzony na własne potrzeby standard jest elementem bardzo rzadko w naszej branży postrzeganym jako kluczowe narzędzie wzrostu konkurencyjności. Brak czasu – to najczęstsza wymówka dla rzetelnego poznania potrzeb klienta. To o tyle nieprzystająca do czasów społeczeństwa XXI wieku wymówka, że tylko mistrzowie mogą sobie dziś pozwolić na pewnego rodzaju nonszalancję. Cokolwiek by sądzić o poziomie architektury cmentarnej, pytanie o kondycję sztuki i designu dobrze zadać twórcom sztuki sakralnej. Udało się nam namówić do rozmowy Zygmunta Brachmańskiego, znanego rzeźbiarza.

- Sztampa to płyta i najlepiej krzyż. Jak niedawno wykonałem nieco inną wizję krzyża na potrzeby kościoła, to otrzymałem sygnały, że nie jesteśmy – jako społeczeństwo – przygotowani na oryginalność – przyznaje Zygmunt Brachmański. - Dla mnie mistrzami w architekturze nagrobkowej są Włosi, ale to wynika z wyczulenia na estetykę. Społeczeństwo nabywa obycia ze sztuką już na etapie edukacji szkolnej. Dla mnie realizacje form pomnikowych sprowadzają się niestety do realizacji Chrystusa, i to najlepiej ukrzyżowanego, a przecież uczucie bólu można wyrazić na dużo więcej sposobów. Jestem pewien, że gdyby współczesna klientela zaczęła poszukiwania nowej formy od rozmów z rzeźbiarzami czy architektami, to zyskaliby na tym sami kamieniarze.

Zygmunt Brachmański, znany rzeźbiarz, przyznaje, że powoli kończą się ciekawe (i intratne) zlecenia na realizacje sakralne, gdzie fundatorem jest najczęściej duchowieństwo. Czy to nie ciekawy sygnał dla nas? Mistrzów nie brakuje, więc może warto rozważyć stworzenie grupy kreatywnej, która realizowałaby zlecenia ambitniejsze dla bogacącego się mieszczaństwa? Tak zrobił Andrzej Madeła, znany w katowickim środowisku kamieniarz.

- Ja po prostu uważam, że jak pojawi się klient, który ma ambicje wykonania nietuzinkowej i niesztampowej formy, to kamieniarz nie ma szans podołać wyzwaniu. Tylko rzeźbiarz czy architekt z dużym doświadczeniem ma szansę urzeczywistnienia marzeń o ciekawej realizacji – wyjawia swój pomysł na biznes Andrzej Madeła. - I to mi się coraz częściej udaje. Po prostu zaufałem doświadczeniu Mistrzów. Coraz częściej pomnik powstaje po dyskusji, w której bierze udział Mistrz, Klient i ja.

...ŚWIEŻEGO ŚMIAŁKA

Speców od designu ubiegli niedawno architekci. Architekci zadbali o nową formę nagrobków na warszawskich cmentarzach. 18 wzorów nagrobków znajduje się dziś w specjalnym wzorniku polecanym stawiającym pomniki na warszawskich cmentarzach. Mowa oczywiście o inicjatywie Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków, które postanowiło w nowatorski sposób zadbać o jakość przestrzeni na warszawskich cmentarzach. Idea konkursu zakładała, że pomoże on zadbać przede wszystkim o zabytkowy charakter Powązek i innych warszawskich cmentarzy. W ten sposób miejsca pamięci mają choć częściowo uchronić się przed zalewem nagrobków chińskich produkcji wykonywanych według wątpliwej jakości wzorów. Wzornik z nagrobkami ma być dostępny m.in. w siedzibie SARP-u, u administratorów warszawskich cmentarzy i na stronie internetowej Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków.

Na potrzeby naszej branży zareagował teraz Instytut Wzornictwa Przemysłowego, organizator grudniowego spotkania ramach projektu „Zaprojektuj Swój Zysk” z Organizacją Pracodawców Ziemi Lubuskiej.

- Wzornictwo to nie zdobienia, styling, fanaberie szalonego artysty, czy niepotrzebne przerabianie dobrze funkcjonujących produktów, żeby wpisywały się w określoną stylistykę. To synergia funkcjonalności, estetyki, ergonomii  i prosta odpowiedź na potrzeby klientów. Wzornictwo to nie: zdobienia, styling, fanaberie szalonego artysty, czy niepotrzebne przerabianie dobrze funkcjonujących produktów, żeby wpisywały się w określoną stylistykę – przekonywali specjaliści na spotkaniu z przedstawicielami producentów branży kamieniarskiej.

Jak zareagowało środowisko kamieniarzy?

- Cena jest dopiero na piątym miejscu, w rankingu rzeczy, na które zwracają uwagę klienci podczas zakupu przekonywali nas wykładowcy z IWP. Uczulali też, by w żadnym razie nie walczyć na rynku ceną nagrobków, ale na pytanie, o jakich kosztach można mówić w przypadku profesjonalnego wzornictwa i promowania marki usłyszeliśmy, że to i 50 tys. zł – dzieli się spostrzeżeniami z dyskusji Tomasz Żółkiewicz, Tempus Polska. - W kuluarach rozprawialiśmy nad sztandarowym przykładem produktu designerskiego, jakim jest ekspres do kawy czy odkurzacz. Prelegenci przekonywali nas, że design pozwala wypromować model i przynosi dużo większe przychody firmie. Wszyscy jednak zgodzili się, że w przypadku projektowania pomników sprawa się komplikuje. W naszej firmie postanowiliśmy na serio podjąć temat wzornictwa przemysłowego. Chcemy stworzyć linię pomników identyfikowanych z naszą firmą i asygnowanych logiem designera. Wybór padł na zupełnie świeżego człowieka. Ciekawi jesteśmy pomysłów osoby nieskażonej sztampowym podejściem do realizacji form małej architektury.

Od kilku lat rośnie liczba polskich wzorów zgłaszanych do Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego. Pomysłodawcy zamierzają oczywiście docelowo skorzystać z ochrony znaku towarowego, jako instrumentu ochrony własności intelektualnej na całym terytorium Wspólnoty Europejskiej. Urząd Harmonizacji jest urzędem struktur Unii Europejskiej założonym w 1995 w Angers, odpowiedzialnym za rejestrację wspólnotowych znaków towarowych (Community trade marks) i wspólnotowych wzorów przemysłowych (registered Community designs) na rynku europejskim obejmując ochroną rejestrowane i już zarejestrowane znaki towarowe oraz wzory przemysłowe.

Na koniec przypomnijmy. Design w kamieniarstwie stał się istotnym tematem od czasu targów w Weronie z 2007 roku. Wówczas po raz pierwszy zorganizowano tam konkurs Marmomacc meets Design, w ramach którego firmy przygotowują i wyrabiają swoje produkty we współpracy z designerami. Od czego zacząć w Polsce? Może warto wspomnieć o kolejnej inicjatywie IWP. Już trwają zapisy na kolejne warsztaty dla przedsiębiorców realizowane w ramach projektu „Zaprojektuj Swój Zysk”. Jednym z partnerów projektu jest PKPP Lewiatan.

Rafał Dobrowolski

 

Nie czekaj dodaj firmę

do naszego katalogu!

 

 

Dodaj firmę...

 

Dodaj ogłoszenie drobne

do naszej bazy!

 

 

Ogłoszenia...

45-837 Opole,
ul. Wspólna 26
woj. Opolskie
Tel. +48 77 402 41 70
Biuro reklamy:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Redakcja:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.">
     Wszystkie prawa zastrzeżone - Świat-Kamienia 1999-2012
     Projekt i wykonanie: Wilinet